Warto rozmawiać, również o seksie...

Aleksandra Żyłkowska – psycholog, psychoterapeuta, seksuolog, wiceprezes stowarzyszenia Centrum Psychoedukacji i Rozwoju. Prowadzi własną działalność gospodarczą. Pracuje w Instytucie Psychoterapii i Seksuologii w Katowicach oraz na Uniwersytecie Humanistyczno-społecznym SWPS w ramach projektu Strefa Młodzieży i Strefa Rodzica.
Szkoleniowo współpracuje z Oazą Szczęścia w Katowicach.

Zdjęcia: Maja Maciejko

Dlaczego łatwiej jest nam porozmawiać o problemach z koleżanką lub kimś obcym niż z osoba, z którą jesteśmy w związku? Czemu tematy związane z seksualnością są dla nas ludzi trudne? Na te i wiele innych pytań dotyczących kłopotów w związkach odpowiadam podczas prowadzonych przeze mnie wykładów, warsztatów oraz pacjentom w gabinecie.
Wokół seksualności powstaje mnóstwo pytań, które chcielibyśmy zadać, o których chcielibyśmy porozmawiać, ale coś sprawia, że wzbudza to zażenowanie, poczucie wstydu, niższości czy wiele różnych emocji, których nie chcemy odczuwać. Statystyki dotyczące obu płci mówią same za siebie. 25% kobiet posiada zmniejszone potrzeby seksualne lub ich brak, 17% kobiet posiada trudności z osiąganiem orgazmu, 10% kobiet ma brak orgazmu, 13% kobiet posiada bóle podczas stosunków. Możemy więc uznać, że wiele kobiet posiada różnorodne problemy seksuologiczne, o których warto powiedzieć specjaliście, a na pewno osobie, z którą tworzymy związek. Niemniej mężczyźni też posiadają swoje kłopoty seksuologiczne. Możemy powiedzieć, że 1,5 miliona mężczyzn w naszym kraju posiada zaburzenia erekcji, które mogą wynikać z problemów psychologicznych, ale na świecie to 152 miliony mężczyzn – kłopot więc nie jest rzadki. 17% mężczyzn posiada obawę przed stosunkiem płciowym, a 8% mężczyzn cierpi z powodu braku zadowolenia ze współżycia seksualnego. W kłopotach seksuologicznych nie jesteśmy sami w XXI wieku, ponieważ mamy szerokie grono specjalistów badających seksualność człowieka. Skala problemów natury seksuologicznej jest powszechna, ale sęk w tym, że niestety, nikt nas nie uczył rozmawiać o seksualności, ponieważ nie było edukacji seksualnej lub jest niewystarczająca.
 

Mamy niedobór informacji o zdrowiu seksualnym, więc skąd mamy wiedzieć, co w naszej seksualności jest w porządku, a co nie jest. Wynika z tego, że niepotrzebnie czujemy się skrępowani, czujemy wstyd i zakłopotanie, kiedy chcemy porozmawiać o seksie z drugą osoba. Jest wysoce prawdopodobne, że te obawy są niepotrzebne, ponieważ partner czy partnerka mogą mieć taki sam poziom wiedzy jak my, takie same obawy, a rozpoczynając wspólną rozmowę para może dojść do wniosku, że było to potrzebne, wcale nie było tak źle jak oczekiwali.

Mężczyźni i kobiety nie powinni wstydzić się rozmawiać o swoich problemach seksuologicznych w parze. Jeżeli kobieta odczuwa ból podczas stosunku warto o tym zakomunikować, ponieważ jak osiągnąć satysfakcję, kiedy przeszkadzają dolegliwości bólowe? Obawy o utrzymanie erekcji podczas stosunku mogą zahamować erekcję, więc stosunek w ogóle może się nie odbyć, ale kiedy mężczyzna zakomunikuje swój kłopot przed stosunkiem, druga osoba może go chociażby wspomóc. Warto dodać, że rozmowa o kłopocie może być czynnikiem poprawiającym współżycie i w pewnym stopniu niwelującym stres, że „nie wyjdzie” czy „znowu będzie bolało”. Jako ludzie powinniśmy wiedzieć, że seksualność jest naturalną i wrodzoną funkcją organizmu ludzkiego i jednym z zasadniczych czynników motywujących do podejmowania więzi i kontaktów między osobami, który ma wymiar nie tylko biologiczny – prokreacja, ale także psychiczny – czyli jak myślimy o sobie, jaki mamy system wartości, na ile czujemy się atrakcyjni, jakie mamy obawy itp., a także społeczno-kulturowy – jak nasi znajomi, rodzina odbierają nasz związek, jaki on jest, czy się wpisujemy w schemat związku w naszej kulturze itp. Seksualność jest tak samo naturalną potrzebą jak to czy nam się chce pić, spać czy jeść. Skoro rozmawiamy w parze o tym, czy jesteśmy wyspani czy nie, co chcemy zjeść i z kim chcemy zjeść, a także co wolimy czy wodę, czy soki, to też powinniśmy w taki sposób rozmawiać o seksualności.

Trudność w rozmowie może pojawiać się ze względu na tabu jakie niesie za sobą seksualność, a co za tym idzie jak w naszej rodzinie mówiło się czy nie mówiło się o seksualności na przykład o pierwszej miesiączce, pierwszej polucji (czyli naturalnym, mimowolnym wytrysku nasienia podczas snu w wieku dojrzewania – jednak nie każdy mężczyzna doświadcza polucji nocnych), czy pierwszym związku, jak była traktowana nasza seksualność, czyli czy była komentowana przez najbliższych w sposób pozytywny czy negatywny – to wszystko ma znaczenie i przekłada się na myślenie o sobie, a także o otwartości na rozmowę, na przykład, w domu rodzinnym pewnej kobiety, mama mówiła „po co ci stanik i tak tam nic nie masz!”, „po co się malujesz, jak i tak jesteś brzydka” – kobieta słuchała negatywnych komunikatów od najbliższych w ważnym dla niej wieku, bo w wieku dojrzewania, więc stąd może wynikać trudność w rozmowie w parze o seksualności, ponieważ posiada obawy kierowane do niej od dawna, niemniej warto podkreślić, że partner niekoniecznie odbiera seksualność tej kobiety jak jej matka. Kobieta może więc mieć przekonanie o swojej bezwartościowości, co może wzmagać niechęć o rozmowie o seksualności, więc tak koło się zapętla. Warto pamiętać, że kiedy jesteśmy dorośli, nie musimy zachowywać się tak, jakbyśmy ciągle przebywali w rodzinnym domu.

Tworząc związek możemy stworzyć nowe zasady rozmowy, które dotyczyć mogą każdej sfery naszego życia, ale też seksualności. Możemy uzgodnić wspólnie w parze jak nazywamy nasze narządy płciowe – czy zabawnie, czy pikantnie, czy medycznie lub wymyślamy swoje nazwy na nasze części ciała. Możemy też umówić się, że raz w tygodniu porozmawiamy o tym, co nam się podoba w pieszczotach, kontakcie seksualnym, a czego wolelibyśmy nie powtarzać – to buduje nic innego jak intymność w związku, który wpływa na namiętność i buduje nasze związki i je wzmacnia.

Nie powinniśmy czuć skrępowania, że chcemy porozmawiać o fantazjach, bo to świadczy o naszej dojrzałości i świadomości siebie i bynajmniej nie jest śmieszne i też nie ośmieszamy się rozmawiając o jednej z ważniejszych sfer naszego życia. Dojrzałość w sferze seksualnej warto w sobie pielęgnować, ponieważ dzięki niej, potrafimy jako ludzie rozpoznać znaczenie naszych zachowań oraz posiadamy zdolność kierowania nimi, co umożliwia osiągnięcie satysfakcji, a także możemy uniknąć niepożądanych konsekwencji stosunków seksualnych. Ważna w parze jest obustronna akceptacja. Oznacza ona brak wymuszania kontaktów seksualnych siłą, przymusem czy podstępem. Dwie osoby wyrażają zgodę na daną czynność. Kiedy jedna osoba nie wyraża, druga nie powinna mieć pretensji. Zasada dobrowolności dotyczy obu płci, mężczyźnie może się coś w kontakcie seksualnym nie podobać i tak samo kobiecie.

O seksualności powinniśmy rozmawiać w sposób prosty i zgodny z prawdą. Mówiąc drugiej osobie, że mamy jakąś słabość, na przykład „mam problemy z erekcją”, „odczuwam ból podczas stosunku” nie oznacza ośmieszenia się. Komunikujemy się, aby dać drugiej osoby znać, że są momenty w kontakcie seksualnym, w których warto uważać, na które warto zwrócić uwagę, ale też mówiąc redukujemy w sobie napięcie, ponieważ druga osoba po takim komunikacie jest świadoma i będzie reagowała na sygnały związane z kłopotem. Wiele czynników wpływa na seksualność. Nasz seks, zależy od tego, jaką w parze stworzymy atmosferę. Istotne są w relacji rozmowy, odpowiednie używanie słów, zachowania obu osób, które wspólnie powinna stworzyć para. Brak rozmów o ważnej sferze naszego życia jaka jest seksualność może utrudniać współżycie. W momencie, w którym problem seksuologiczny jest trudny do rozwiązania w rozmowie pomiędzy partnerami, można udać się na konsultację psychoterapeutyczną lub seksuologiczną i porozmawiać na neutralnym gruncie.

 

Fotolia_122815337_Subscription_Monthly_XXL(1)

literatura

Pisaniem rządzą reguły

– rozmowa z Mikołajem Marcelą,
pisarzem, nauczycielem akademickim

uroda

Wizerunek musi być spójny

– rozmowa z Martyną Marią Mosiołek, mistrzynią fryzjerstwa

Podróże

Meksyk

Wielobarwna kraina różnorodności