IPN jest unikalną instytucją

sznajder
Daniel Kleszcz
Daniel Kleszcz

Fot. Instytut Pamięci Narodowej w Katowicach

Rzeczywistość mocno skorygowała plany działań katowickiego Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej…

Nie ma wątpliwości – pandemia zniweczyła nasze plany na pierwszą połowę roku. Plany te dotyczyły między innymi dwóch ważnych rocznic. Pierwsza to przypadająca w kwietniu 80. rocznica zbrodni katyńskiej, druga to 75. rocznica wyzwolenia KL Ravensbrück. Ta druga to organizowany corocznie w Rudzie Śląskiej konkurs recytatorski „W kręgu poezji i prozy lagrowej więźniarek KL Ravensbrück”. Laureaci konkursu mieli następnie wziąć udział w kilkudniowym wyjeździe studyjnym do tego miejsca pamięci. W tych dniach m.in. miał się tam też odbyć uroczysty pochówek polskich więźniarek, których prochy zostały odnalezione przez zespół profesora Krzysztofa Szwagrzyka.

Druga połowa roku jednak będzie obfitować w działania także o charakterze publicznym?

Będziemy chcieli przypomnieć szeroko dwa wydarzenia historyczne. Pierwsze – sprzed 40 lat, czyli narodziny „Solidarności”. 1 lipca rusza ogólnopolska seria wystaw poświęconych strajkom sierpniowym i wrześniowym 1980 roku pt. „Tu rodziła się Solidarność”. To będzie wystawa wędrująca po miastach i miejscowościach gdzie strajki z tamtych lat miały szczególne znaczenie, a dziś nie zawsze się o nich pamięta. W naszym regionie będą to Tarnowskie Góry, Jastrzębie Zdrój, Bielsko-Biała i Dąbrowa Górnicza. W przygotowywanym równolegle serwisie internetowym przypomnimy z kolei sylwetki bohaterów tamtego lata. W połowie sierpnia chcemy Polakom przypomnieć o 100. rocznicy II Powstania Śląskiego. Przygotowujemy materiały dydaktyczne dla szkół, wystawę oraz ogólnopolski dodatek prasowy, który ukaże się w regionalnych dziennikach w całej Polsce. Poza tym już teraz mogę zaprosić na wystawę pt.: „«Jeżeli się poznali to na pisaniu, a nie na sposobie bycia.» Postawy światopoglądowe Leopolda Tyrmanda”, której wernisaż zaplanowano podczas odbywającego się w Katowicach JazzArt Festival.

Ten rok dla katowickiego Oddziału jest wyjątkowy. Choć IPN został na mocy ustawy powołany w 1998 roku i funkcjonuje od roku 1999, to rzeczywiste działanie oddziałów w regionach zaczęło się nieco później?

Dokładnie, katowicki Oddział datuje swoją działalność od października 2000 roku, mamy więc 20. rocznicę funkcjonowania. To dobra okazja, żeby przedstawić dorobek IPN, przede wszystkim w wymiarze publikacji, które powstały przez ten czas oraz przypomnieć wystawy, które powstały w katowickim Oddziale IPN. Z tej perspektywy widać, jak wiele tematów historycznych będących dziś przedmiotem żywych dyskusji, zostało zainicjowanych badaniami historyków IPN. Powiem więcej – dyskusji o wielu tych wydarzeniach pewnie by nie było gdyby nie praca Instytutu. Tu jako przykład podam temat deportacji mieszkańców Górnego Śląska do Związku Sowieckiego w 1945 roku. 20 lat temu dysponowaliśmy pierwszą i jedyną publikacją prof. Zygmunta Woźniczki. Mówiło się wówczas o ok. 8 tysiącach deportowanych. Ci którzy przeżyli, wciąż bali się o tym mówić. Owocem prac IPN jest dziś kilkadziesiąt książek poświęconych tej sprawie, wystawa, która od 2005 do 2012 odwiedziła niemal wszystkie miasta Śląska, filmy dokumentalne i – powstałe w Radzionkowie – Centrum Dokumentacji Deportacji do ZSRS w 1945 r. Dzięki mozolnym badaniom archiwalnym prowadzonym przez kilka lat w katowickim IPN wiemy ponad wszelką wątpliwość, że wywieziono wówczas 46 tysięcy osób,. Pod koniec tego roku IPN opublikuje imienny spis deportowanych mieszkańców Śląska, zawierający nie tylko imiona i nazwiska, ale też miejsca pobytu na terenie Związku Sowieckiego, datę powrotu lub datę śmierci. Dzięki Instytutowi od bardzo mglistej wiedzy na ten temat, od szczątkowego przekazu rodzinnego, sięgnęliśmy po pełną wiedzę o całym mechanizmie deportacji, jak i losach ponad 40 tysięcy deportowanych ludzi. Mam nadzieję, że w październiku – kiedy pandemia nie będzie już przeszkodą – uda nam się zorganizować ceremonię wręczenia nagrody „Świadek Historii”. Jest to forma podziękowania osobom, organizacjom lub instytucjom, wspierających działalność Instytutu. Będzie to równocześnie dobry pretekst do podsumowania 20-lecia naszej działalności.

Zakres działań IPN nie jest chyba typowy w porównaniu z tego typu instytucjami w innych krajach?

Tak, trzeba przypominać, że IPN jest unikalną na skalę co najmniej europejską instytucją która w swoich zadaniach łączy „pod jednym dachem” działalność archiwalną, naukowo-badawczą, edukacyjną i śledczą. Większość podobnych instytucji, które powstały w krajach dawnych demoludów – na Węgrzech, w Czechach, czy nawet Instytut Gaucka w Niemczech lub ukraiński IPN – nie posiada takiego dorobku. Zostały skonstruowane jako instytucje do wykonania bardzo wąsko określonych zadań, typu uporządkowanie i archiwizacja dokumentów byłego aparatu bezpieczeństwa, lustracja, czasami – badania naukowe. Co ważne, w żadnym z tych krajów dostęp do dokumentów nie jest tak powszechny, jak w Polsce. Ustawa o IPN z 1998 r. to dowód wielkiej wyobraźni jej autorów, którzy dostrzegli niezwykłą i unikalną szansę rzetelnego opisania powojennej historii Polski.

Na przestrzeni lat bardzo rozwinęła się rola edukacyjna IPN i wykorzystywanie w niej nowych technologii czy form komunikacji…

Mogę powiedzieć nieskromnie, że pion edukacyjny IPN niezmiennie od 20 lat wyznacza pewien standard nauczania historii z wykorzystaniem nowoczesnych form i narzędzi, z których młodzież lubi korzystać – od multimediów, przez debaty oksfordzkie, po rajdy historyczne. Nauczanie historii odbywa się zresztą nie tylko na lekcjach historii. W IPN historię opowiadamy także za pomocą modnych dziś gier planszowe, jak np., słynna, opublikowana w setkach tysięcy egzemplarzy „Kolejka” czy gra „303 – Bitwa o Wielką Brytanię”. Świetnie odbierane są także – jako nośnik wiedzy historycznej- komiksy. Mówiąc jeszcze inaczej, historię Polski staramy się opowiadać nie tylko w sposób zrozumiały i atrakcyjny dla ludzi młodych, ale także udowadniamy im, że ona ich dotyczy.

Przeczytaj również

Kalarus na dziś

Kalarus na dziś Trójka artystów tworząca Pracownię projektowania Plakatu na

BABIE LATO

BABIE LATO Sesja Babie Lato to feria barw, zabawy światłem,